Grębów – Pałac Dolańskich

strata czasunic specjalnegowarto zobaczyćbardzo ładnyzachwycający! Ocena: 4,00 z 6 opinii [oceń obiekt]
Loading...
Stan obecny: użytkowany.
Funkcja teraźniejsza: internat Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego.
Zabytkowe obiekty towarzyszące: oryginalna brama wjazdowa, mostek nad strumykiem, dawne zabudowania folwarku (obecnie zamieszkałe).
Zwiedzanie: wejście na teren parku tylko w dni robocze w godzinach pracy szkoły. Ze względu na charakter mieszczącej się tu placówki wnętrza pałacu są niedostępne dla zwiedzających.
Dojazd: przy kościele skręcamy w kierunku Nowego Grębowa i jadąc prosto kilka kilometrów po prawej stronie zobaczymy bramę do parku.
[Oszczędź czas i paliwo – gotowe współrzędne pod mapą.]
Parkingi: brak parkingów poza terenem zespołu pałacowego.
Historia i opis:
Pierwsze wzmianki o istnieniu osady Grębów pochodzą z XIV w. W 1835r. Jan Roch Dolański herbu Korab zakupił od rządu austriackiego Grębów wraz z okolicznymi wsiami. Za jego sprawą w I poł. XIX w. ukończono pod Grębowem budowę pałacu. Wzniesiono prostokątny budynek z czterema kwadratowymi wieżami w narożnikach oraz pokaźnymi ryzalitami (wypustami) w fasadzie czołowej i tylnej. Główne wejście znajdowało się pośrodku fasady frontowej. Wieże oraz ryzality zwieńczono gzymsami przypominającymi okna strzelnicze. Budynek otoczono naturalnie ukształtowanym parkiem, w którym znajdował się pokaźny staw zasilany strumykiem. W II poł. XIX w. obok pałacu wybudowano wolnostojącą oficynę a na wjeździe do parku stanęła brama (jednolita architektoniczne z głównym obiektem) oraz murowany mostek nad strumykiem. W tym okresie wg zapisków architekta Tadeusza Stryjeńskiego pałac wzbogacono o dwa tarasy: jeden przy głównym wejściu zdobiony kasetonowym stropem a drugi czterokolumnowy przy elewacji ogrodowej.
Feliks Dolański, syn Jana był także właścicielem zamku w Baranowie Sandomierskim oraz potężnego gospodarstwa rolnego.
Henryk Dolański, syn Feliksa kontynuował dzieło dziadka i ojca rozwijając prężnie działający grębowski folwark oraz prowadząc działalność społeczną na rzecz wsi. Za jego sprawą na początku XX w. oficyna otrzymała dodatkowe aneksy i łącznik z pałacem. W 1912r. dobra grębowskie odziedziczył Seweryn, syn Henryka, który wzorem swoich przodków udzielał się społecznie i operatywnie zarządzał majątkiem. W latach 20-tych XX w. wykonano m.in. przebudowę wnętrz pałacowych a przy fasadzie ogrodowej w miejscu tarasu powstały wielopoziomowe eliptyczne schody. Zmiany te spowodowane były w głównej mierze koniecznością naprawy szkód powstałych podczas I wojny światowej.
W okresie okupacji hitlerowskiej pałac był schronieniem dla profesorów Uniwersytetu Poznańskiego, nauczycieli i sierot oraz innych uchodźców pozbawionych domostw. Obywało się tu również tajne nauczanie. W 1944r. na mocy dekretu nowej władzy ludowej Seweryn wraz z żoną Teresą Franciszką z Ponińskich zostali zmuszeni do opuszczenia majątku. Dolańscy nigdy już nie przestąpili progu pałacu w Grębowie. Seweryn zmarł w 1979r. a jego żona rok później. Oboje spoczęli w kaplicy rodowej na cmentarzu parafialnym w Grębowie. W 1970r. w pałacu utworzono Specjalny Ośrodek Szkolno- Wychowawczy.
Galeria
Pałac w GrębowiePałac w GrębowiePałac w Grębowie
Pałac w GrębowiePałac w GrębowiePałac w Grębowie
Pałac w GrębowiePałac w GrębowiePałac w Grębowie
Pałac w GrębowiePałac w GrębowiePałac w Grębowie
zdjęcia wykonane w marcu 2011
Mapa
Lokalizacja: woj. podkarpackie, pow. tarnobrzeski, gmina Grębów
Adres: Grębów 881
Współrzędne

baner

Komentarze do “Grębów – Pałac Dolańskich

  1. gość | napisał(a)

    Seweryn Dolański zmarł 22 lutego 1979 roku , a jego żona rzeczywiście rok póżniej 27 sierpnia .

    • mazurqas | napisał(a)

      Dziękuje za uważną lekturę 🙂 data została skorygowana. Pozdrawiam

  2. Piotras Poznań | napisał(a)

    Witam zainteresowanych, ach co za wspomnienia mam!!! związane z tym pałacem. Otóż w roku chyba 1974 byłem tam na najlepszej w życiu kolonii. Kiedyś /a mam 55 lat/ wyjazdy kolonijne, obozy zarówno letnie jak i zimowe organizowane były przez wszystkie zakłady pracy. Trochę topografii? wychodząc z korytarza okazałymi schodami z pierwszego piętra około 200 metrów był duży staw głębokość ok 150 cm, chyba z wyspą, tak była wysepka. Pływaliśmy tam po nim drewnianymi kajakami, było fantastycznie. Wracając tymi schodami po lewej stronie była sala kominkowa a tam piękny duży stary kredens i był tam też fortepian ,nie pamiętam na górze czy na dole. Pamiętam widok na ogród od strony wjazdu były 3-4 wielkie okna na pietrze a po prawej stronie huśtawki. A dochodząc do stawu raz jeszcze była ścieżka w lewo dochodziło się do majątku piękne stodoły i obory z cegły chyba i na środku duże boisko piłkarskie trawa i dwie bramki fantastycznie tam spędziłem 2-3 tygodnie, chyba 3. Spaliśmy pod krużgankami od frontu na materacach dwie noce lało jak z cebra – pilnowaliśmy flagi na maszcie przed inna kolonią 🙂 o wór słodyczy, kto komu ukradnie flagę. Fajne wspomnienia dzisiaj młodzież chyba takich nie ma…pozdrawiam

  3. gość | napisał(a)

    …troche…starszy…zafascynowany…Pani…wspomnieniami…miejscowy…tak blisko…a tak daleko…z czwartej klasy wspomnieniami…1970…do dzisiaj……poznaniacy…w czasie wojny…gościli…w cudzysłowie…w obawie….pozdrawiam Panią…czując się zaszczycony..
    .Grębów Kościelec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *